Wygrana Lecha z GKS-em Bełchatów zakończyła 3. kolejkę T-Mobile Ekstraklasy. "Kolejorz" przewodzi tabeli, wyprzedzając Śląsk Wrocław i warszawską Polonię.
Ekstraklasa.wp.pl na Facebooku! Dołącz do nas
GKS BEŁCHATÓW | LECH POZNAŃ |
Siedem minut po przerwie na prowadzenie wyszedł Lech. Stilić kapitalnym podaniem znalazł Rudneva, który w sytuacji sam na sam nie dał szans Sapeli. W 57. minucie było już 2:0. Po strzale Możdżenia Sapela wypluł piłkę przed siebie. Dopadł do niej Stilić i dograł do Rudneva, któremu pozostało tylko skierować futbolówkę do pustej bramki. Lech nie spoczął na laurach i w 63. minucie podwyższył prowadzenie. Rudnev indywidualną akcją minął obronę Bełchatowa i strzałem z czternastego metra pokonał Sapelę po raz trzeci, kompletując klasycznego hat-tricka.
LECHIA GDAŃSK | CRACOVIA KRAKÓW  |
Lechia była bardzo gościnna dla Cracovii w premierowym meczu na nowym obiekcie - gdańskiej PGE Arenie. Podopieczni Tomasza Kafarskiego podzielili się z "Pasami" punktami, choć gdyby nie kontrowersyjna decyzja sędziego o spalonym gospodarze mogliby nie ugrać nawet "oczka" w tym spotkaniu. Pierwsi bramkę zdobyli piłkarze Lechii. Rozgrywający swój pierwszy mecz w podstawowym składzie Fred Benson po podaniu od Tomasza Dawidowskiego ucieszył 32. tysiące kibiców. W drugiej połowie "Pasy" zdołały jednak wyrównać za sprawą Aleksejsa Visnakovsa i mecz zakończył się ostatecznie wynikiem 1:1.
PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA | WIDZEW ŁÓDŹ  |
Na nic zdało się obniżanie cen biletów dla kibiców i wyśrubowany rekord ponad 500. dni bez porażki na własnym obiekcie. Podbeskidzie w kolejnym meczu T-Mobile Ekstraklasy nie potrafiło odnieść zwycięstwa i zaledwie zremisowało w Bielsku z Widzewem 0:0. Tym samym łodzianie zanotowali trzeci remis w trzecim kolejnym meczu. Odnotujmy jeszcze, że był to dopiero pierwszy bezbramkowy wynik na boiskach T-Mobile Ekstraklasy w obecnych rozgrywkach.
WISŁA KRAKÓW | ZAGŁĘBIE LUBIN  |
Wisła objęła prowadzenie w 50. minucie. Sędzia podyktował rzut karny po zagraniu ręką przez Hanka a "jedenastkę" na gola zamienił Biton. W 76. minucie powinno być 2:0. Sędzia ponownie podyktował rzut karny, tym razem bo bezmyślnym faulu Isailovicia na Kirmie. Słoweniec sam postanowił wykonać stały fragment gry, ale jego uderzenie obronił golkiper Zagłębia. Wisła pokonała Zagłębie i jest to jej pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie. Wcześniej obrońcy mistrzowskiego tytułu remisowali z Widzewem Łódź i Polonią Warszawa.
POLONIA WARSZAWA | ŁKS ŁÓDŹ  |
Polonia objęła prowadzenie w 35. minucie. Na dwudziestym piątym metrze Jeż podał do Bruno, który zrobił kilka kroków z piłkę i kropnął na bramkę. Piłka otarła się o plecy Adamskiego, totalnie myląc Wyparłę, i wpadła do bramki. Wynik spotkania został ustalony w 84. minucie. Po dośrodkowaniu Jeża piłkę głową trącił Trałka, po czym także głową do własnej bramki skierował ją Marcin Adamski.
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK | KORONA KIELCE  |
Jagiellonii nie udało się zastąpić sprzedanego do Genk Grzegorza Sandomierskiego. Kreowany na jego następcę Jakub Słowik już w 3. minucie meczu popełnił błąd, po którym Zieliński umieścił piłkę w siatce. Na boisku oglądaliśmy dużo walki czego efektem były kontuzje Korzyma, Małkowskiego i Burkhardrta. Remis dla gospodarzy uratował w 90. minucie meczu niezawodny Tomasz Frankowski, dla którego było to już 151. trafnie na boiskach Ekstraklasy.
LEGIA WARSZAWA | GÓRNIK ZABRZE  |
Serbowie dali zwycięstwo Legii. Dwa gole Danijela Ljuboji i jedno trafienie Miroslava Radovicia zapewniły "Wojskowym" trzy punkty. Górnik był w stanie odpowiedzieć tylko jednym golem autorstwa Tomasza Zahorskiego. Legia jako jedyna drużyna Ekstraklasy w dwóch pierwszych meczach zgromadziła komplet punktów. Górnik spotkania rozegrał trzy, ale na koncie ma zaledwie dwa oczka.
RUCH CHORZÓW | ŚLĄSK WROCŁAW |
To był typowy mecz walki, w którym piłkarze obu drużyn nie odstawiali nóg, podczas gdy klarownych sytuacji podbramkowych oglądaliśmy niewiele. Wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem, gdy w 88. minucie Śląsk przeprowadził zabójczy kontratak. Mila podał do wbiegającego w pole karne Diaza, który minął Grodzickiego i techniczną podcinką nad bramkarzem umieścił piłkę w bramce.