W pierwszym meczu 14. kolejki Ekstraklasy piłkarze Zagłębia Lubin, prowadzeni przez Franciszka Smudę, zremisowali na wyjeździe z Koroną Kielce 3:3. Jak na zespół "Franza" przystało lubinianie urządzili rywalom prawdziwy horror, odbierając zwycięstwo w samej końcówce.
Czytaj więcej o meczach 14. kolejki.
Piłkarze Korony przeprowadzili pierwszą groźną akcję w
czwartej minucie, jednak strzał Edsona został
zablokowany przez lubińskich obrońców. Po dobitce
Ernesta Konona piłka wyszła za linię końcową.
W 10. minucie dobrym dośrodkowaniem w pole karne popisał
się Costa Nhamoinesu. Do piłki doszedł Dawid Plizga,
który oddał mocny strzał głową. Uderzenie było jednak
niecelne.
Dwie minuty później gospodarze objęli prowadzenie! Edi
Andradina wykonywał rzut wolny w odległości ok. 25
metrów od bramki Zagłębia. Brazylijczyk lekko wysunął
piłkę w kierunku Jacka Markiewicza, który potężnie
uderzył na bramkę lubinian, zaskakując Aleksandra Ptaka.
W 19. minucie było już 2:0. Ernest Konon idealnie w
tempo dośrodkował z prawego skrzydła, a w polu karnym
strzał z pierwszej piłki oddał Cezary Wilk. Fatalnie
zachowali się w tej sytuacji środkowi obrońcy Zagłębia,
Łukasz Jasiński i Michał Stasiak.
Pięć minut później Konon próbował zaskoczyć Ptaka
strzałem z dystansu. Golkiper "Miedziowych" z trudem
wyłapał piłkę. Po chwili Edi Andradina uderzył ponad
bramką Zagłębia.
W 29. minucie zespół Franciszka Smudy zdobył bramkę
kontaktową. Po dośrodkowaniu Costy Nhamoinesu z lewego
skrzydła do piłki doszedł Ilijan Micanski, który
strzałem z kilku metrów pokonał Radosława Cierzniaka. Z
interwencją w tej sytuacji spóźnił się Paweł Kal.
Minutę później Mouhamadou Traore był faulowany w polu
karnym przez Jacka Markiewicza. Nie zauważył jednak tego
Marcin Szulc, który nie odgwizdał rzutu karnego.
Na pięć minut przed przerwą Edson strzelił z rzutu
wolnego, ale posłał piłkę w środek bramki. Ptak nie miał
żadnych problemów z obroną tego strzału.
Po kilku minutach gry w drugiej połowie Dawid Plizga był
w polu karnym podcinany przez Pawła Kala. Sędzia po raz
kolejny nie zdecydował się jednak na podyktowanie
"jedenastki" dla gości.
Moment później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego świetnej
okazji nie wykorzystał strzelający głową Traore.
Kielczanie wyprowadzili szybką kontrę, która zakończyła
się celnym strzałem Jacka Kiełba. Bardzo dobrą
interwencją popisał się wtej sytuacji Aleksander Ptak.
W 59. minucie Mouhamadou Traore był bliski doprowadzenia
do remisu, ale zmarnował sytuację sam na sam z
Radosławem Cierzniakiem. Trzy minuty później Senegalczyk
minął Piotra Malarczyka i strzelił w długi róg - uderzył
jednak minimalnie niecelnie.
Niewykorzystane sytuacje lubinian szybko się na nich
zemściły. W 62. minucie na boisko wszedł Paweł
Sobolewski, który minutę później po podaniu Ernesta
Konona strzałem z 15 metrów pokonał Ptaka.
W 71. minucie Paweł Sobolewski mógł zostać bohaterem
spotkania, ale w sytuacji sam na sam z Ptakiem strzelił
zbyt lekko i w sam środek bramki.
Na kwadrans przed końcem po rzucie wolnym "Miedziowych"
Traore zgrał piłkę głową w polu karnym do Costy, któremu
pozostało wbić piłkę do bramki Korony z odległości kilku
metrów.
W 90. minucie Zagłębie Lubin doprowadziło do remisu! Po prostopadłym podaniu Kamila Jackiewicza Ilijan Micanski minął Cierzniaka i strzałem z ostrego kąta wpakował piłkę do bramki Korony.
W doliczonym czasie gry czerwoną kartką został ukarany Costa Nhamoinesu.
Po meczu powiedzieli:
Trener Zagłębia Franciszek Smuda: Mecz był dramatyczny. Ciekawy, obfitujący w walkę o każdą piłkę, z dużą liczbą bramek. Mam jednak niesmak, że nie wygraliśmy, bo należały nam się dwa rzuty karne.
Trener Korony Marek Motyka: Byliśmy blisko wygrania z Zagłębiem. Prowadząc 3:1 sztuką jest stracić dwie bramki. Mam żal do zawodników, którzy napalili się, chcieli zrobić sobie ostre strzelanie i atakowali bez zabezpieczenia własnej bramki. Odkryliśmy się, lubinianie to wykorzystali i doprowadzili do remisu. Kontuzja Markiewicza osłabiła naszą obronę, nie potrafiliśmy nawet wybić piłki daleko od własnej bramki. Moją osobistą porażką jest słaba postawa obrońców, dużo straconych bramek. Będziemy musieli o tym pomyśleć i znaleźć sposób na poprawienie gry tej formacji.
Korona Kielce - Zagłębie Lubin 3:3 (2:1)
Bramki: Jacek Markiewicz 12, Cezary Wilk 19, Paweł
Sobolewski 63 - Ilijan Micanski 28, Costa Nhamoinesu 75, Ilijan Micanski 90
Żółte kartki: Dariusz Łatka, Ernest Konon - Michał Stasiak. Czerwona kartka: Costa Nhamoinesu (90-faul).
Sędzia: Marcin Szulc (Warszawa). Widzów: 8 583.
Korona Kielce: Radosław Cierzniak - Jacek Markiewicz (70. Łukasz Nawotczyński), Piotr Malarczyk, Hernani, Paweł Kal - Dariusz Łatka (62. Paweł Sobolewski), Cezary Wilk, Aleksandar Vukovic, Edson (46. Jacek Kiełb) - Ernest Konon, Edi Andradina.
KGHM Zagłębie Lubin: Aleksander Ptak - Bartosz Rymaniak, Michał Stasiak, Łukasz Jasiński (46. Michał Łabędzki), Costa Nhamoinesu - Ilijan Micanski, Martins Ekwueme (66. David Caiado), Mateusz Bartczak, Piotr Świerczewski - Dawid Plizga (87. Dariusz Jackiewicz), Mouhamadou Traore.