Aplikacja Ekstraklasa Live - relacje z meczów na Androida »
Wiadomości | Terminarz | Tabela | Strzelcy | Terminarze klubów | Kluby | Sędziowie | Z regulaminu | Puchar Ekstraklasy | Młoda ekstraklasa | Europejskie puchary
więcej

 

DrukujAAA wp.pl | 2010.03.19 19:36

Arka wreszcie wygrała w Gdyni

(fot. PAP)
Arka Gdynia pokonała Cracovią 2:0 w piątkowym meczu 21. kolejki Ekstraklasy. W tym sezonie było to dopiero drugie zwycięstwo "Arkowców" w spotkaniu, w którym grali w roli gospodarza.

Czytaj o innych meczach 21. kolejki.

Pierwszą okazję do zdobycia gola Arka miała w szóstej minucie. Joel Tshibamba otrzymał dobre podanie w pole karne, jednak po jego strzale piłka przeszła obok bramki Cracovii.

W 22. minucie świetną akcję na lewym skrzydłe przeprowadził Radosław Matusiak, który podał w pole karne do Pawła Sasina. Ten z kolei oddał piłkę Mateuszowi Klichowi, który znalazł się w znakomitej sytuacji, jednak uderzył niecelnie z 11 metrów.

W dalszej części gry brakowało sytuacji podbramkowych. Akcje indywidualne próbował konstruować Matusiak, jednak był skutecznie zatrzymywany przez Dariusza Ulanowskiego i Macieja Szmatiuka.

W 43. sędzia Piotr Siedlecki wyrzucił z boiska Mateusza Klicha, który wysoko uniósł nogę, kopiąc Roberta Bednarka, który pochylił głowę, chcąc dojść do piłki. Od tego momentu Cracovia grała w osłabieniu.

Arka wykorzystała przewagę liczebną w 50. minucie. Maciej Szmatiuk zagrał głową rewelacyjną prostopadłą piłkę w pole karne Cracovii, przejął ją w nim Joel Tshibamba, który strzałem z ostrego kąta pokonał Łukasza Merdę.

Osiem minut później Michał Goliński uderzył z rzutu wolnego z 25 metrów. Piłkę pewnie schwytał jednak Norbert Witkowski. Arka odpowiedziała akcją, po której Tshibamba mógł znaleźć się w sytuacji sam na sam z Merdą. Bramkarz Cracovii wygrał jednak pojedynek biegowy, zapobiegając utracie gola.

W 66. minucie sędzia podyktował rzut wolny dla Arki po faulu Tupalskiego na Ławie tuż przed linią pola karnego. Mocny strzał z rzutu wolnego oddał Łukasz Kowalski, Merda pewnie odbił piłkę za pole karne, a chwilę później schwytał ją po wrzutce jednego z gospodarzy.

W kolejnej szybkiej akcji "Arkowców" Tshibamba wyłożył piłkę Ławie. Ten huknął sprzed pola karnego, posyłając piłkę ponad poprzeczką bramki Cracovii.

Moment później Tshibamba wbiegał w pole karne do krzyżowego podania, Sasin zdołał jednak wybić piłkę spod jego nóg, dzięki czemu spokojnie przejął ją Merda.

W 78. minucie siły się wyrównały, bo po drugiej żółtej kartce boisko musiał opuścić Adrian Mrowiec. Po chwili "Arkowcy" powiększyli swoją przewagę. Tadas Labukas, który sześć minut wcześniej wszedł na boisko, strzelił głową z odległości pięciu metrów po dośrodkowaniu Miroslava Bożoka z rzutu wolnego z prawego skrzydła.

Na trzy minuty przed końcem po kapitalnym dośrodkowaniu Tshibamby strzał z pierwszej piłki oddał w polu karnym Filip Burkhardt. Piłka przeszła jednak ponad bramką Cracovii. Niezłą sytuację na podwyższenie wyniku miał również Tadas Labukas, ale jego strzał był minimalnie niecelny. Mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 2:0.

Po meczu powiedzieli:

Dariusz Pasieka (trener Arki Gdynia): Za trzecim podejściem udało nam się odczarować ten stadion. W przeciwieństwie do poprzednich spotkań nie wypracowaliśmy sobie z pewnością tak wielu bramkowych sytuacji, ale tym razem nie zawiodła nas skuteczność. Poza tym zagraliśmy wyjątkowo konsekwentnie w obronie i popełniliśmy bardzo mało błędów. Bardzo cieszymy się z tych trzech punktów, ale to jednak nie jest koniec batalii o utrzymanie. Jestem także bardzo zadowolony z bramki, którą wreszcie strzelił Tadas Labukas. Ja chyba nawet bardziej od niego nie mogłem doczekać się jego pierwszego trafienia.

Orest Lenczyk (trener Cracovii): Moim zdaniem było to słabe spotkanie, chociaż zwycięzcy mogą wyrazić odmienną opinię. W najczarniejszych snach nie przypuszczałem, że po efektownym zwycięstwie w ostatnim meczu nad Koroną 3:0 jedyne co przywieziemy do domu z Gdyni to będzie czerwona kartka Klicha. Uważam, że jeśli arbiter nie pomylił się i odesłał do szatni Mateusza, to pół godzony przed nim powinien tam się znaleźć Mrowiec. Ta czerwona kartka z pewnością ustawiła mecz, bo do momentu, kiedy obie drużyny grały w pełnych składach, na pewno nie byliśmy gorsi od Arki.

Arka Gdynia - Cracovia Kraków 2:0 (0:0)
Bramki: Joel Tshibamba 50, Tadas Labukas 80

Żółte kartki: Adrian Mrowiec - Mateusz Klich, Gheorghii Ovseannicov.
Czerwona kartka za drugą żółtą: Adrian Mrowiec 78.
Czerwona kartka: Mateusz Klich 43.

Sędzia: Piotr Siedlecki (Warszawa). Widzów 2 800.

Arka Gdynia: Norbert Witkowski - Łukasz Kowalski, Maciej Szmatiuk, Dariusz Ulanowski, Robert Bednarek - Marcin Budziński, Adrian Mrowiec, Bartosz Ława, Miroslav Bożok (86. Filip Burkhardt) - Joel Tshibamba (90. Paweł Czoska), Przemysław Trytko (74. Tadas Labukas).

Cracovia Kraków: Łukasz Merda - Łukasz Mierzejewski, Łukasz Tupalski, Marek Wasiluk, Paweł Sasin - Dariusz Pawlusiński (76. Mariusz Sacha), Arkadiusz Baran, Mateusz Klich, Sławomir Szeliga, Tomasz Moskała (46. Michał Goliński) - Radosław Matusiak (75. Gheorghii Ovseannicov).


Polub nas na Facebooku:


Podziel się:
Oceń: Nie podoba mi się Podoba mi się 0


Opinie

Ocena: 0 [0]
~Meneon [2010-03-19 20:04]

Mistrzem bedzie LEGIA!!!
cierpliwie poczkajmy!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~qwe [2010-03-19 20:01]

Cracovia-Areczka-Kolejorz !
Wielka Triada Polską włada !

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Ag ;) [2010-03-19 19:58]

Czekamy na następne zwycięstwo.
Oby tak dalej.Nareszcie Areczka ma napastnika z prawdziwego zdarzenia;D Arka Gdynia Władcy Północy.Pozdro dla Cracovii.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kecaj [2010-03-19 19:57]

Do tag
A co z braćmi pejsami

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~r_jones [2010-03-19 19:53]

jedziemy...
...chyba w dół tabeli. i ślepej kurze trafi się ziarno.

odpowiedz