Aplikacja Ekstraklasa Live - relacje z meczów na Androida »
Wiadomości | Terminarz | Tabela | Strzelcy | Terminarze klubów | Kluby | Sędziowie | Z regulaminu | Puchar Ekstraklasy | Młoda ekstraklasa | Europejskie puchary
więcej

 

DrukujAAA PAP | 2010.09.11 20:16

"Kolejorz" zwycięski we Wrocławiu

(fot. PAP)
Lech Poznań wygrał na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław 2:1 w sobotnim meczu 5. kolejki Ekstraklasy. Mecz obfitował w wielkie emocje, w przerwie spotkania na trybuny został odesłany trener "Kolejorza" Jacek Zieliński.

Czytaj o pozostałych spotkaniach 5. kolejki

Ekstraklasa.wp.pl na Facebooku. Dołącz do nas!

Spotkanie było dla obu drużyn znakomitą okazją do rehabilitacji po ostatnich, nieudanych występach. W poprzedniej kolejce Śląsk przegrał z Lechią Gdańsk (0:2), a Lech musiał uznać wyższość Jagiellonii Białystok (0:2). Gospodarze zagrali bez kontuzjowanych Sebastiana Dudka, Antoniego Łukaszewicza i Serba Vuka Sotirovica. Trener Jacek Zieliński nie mógł natomiast skorzystać z Jacka Kiełba, Tomasza Bandrowskiego i bośniackiego bramkarza Jasmina Burica.

Początek spotkania należał do wrocławian, którzy już w dziewiątej minucie mogli prowadzić. Waldemar Sobota minął na prawej stronie Panamczyka Luisa Henriqueza, ale mając przed sobą tylko bramkarza minimalnie przestrzelił. Lech swoje akcje rozgrywał długo, ale bez pomysłu.

Na gola kibice musieli czekać aż do 24. minuty, ale gdy już padł, bez wątpienia może aspirować do tytułu bramki kolejki. Po faulu na Kolumbijczyku Manuelu Arboledzie Sławomir Peszko ustawił piłkę trzydzieści metrów od bramki i mocnym strzałem z rzutu wolnego pod poprzeczkę wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Piłka szybowała tak szybko, wirując przy tym w powietrzu, że bramkarz Śląska nie zdążył nawet zareagować.

Śląsk wyrównał jeszcze przed przerwą. W 45. minucie w polu karnym gości Henriquez zagrał piłkę ręką, sędzia wskazał na rzut karny, który na bramkę zamienił Argentyńczyk Cristian Diaz. Nie był to jednak koniec emocji. Minutę później Semir Stilic trafił w słupek, a po chwili także do bramki, ale sędzia dopatrzył się spalonego i gol nie został uznany. Ta sytuacja tak zdenerwowała trenera gości, że po gwizdku kończącym pierwszą odsłonę wybiegł do sędziego na środek boiska, a drugą... oglądał już z trybun.

Lech cofnął się na własną połowę i szansy na zdobycie bramki szukał w kontratakach. Po jednym z nich Łotysz Artjoms Rudnevs wykorzystał błąd słowackiego bramkarza wrocławian i zdobył drugą bramkę. Odpowiedź Śląska była błyskawiczna. W dużym zamieszaniu w polu karnym gości Krzysztof Wołczek z sześciu metrów uderzył mocno, ale prosto w dobrze ustawionego Krzysztofa Kotorowskiego.

Od tego momentu gra się wyrównała. Oba zespoły stworzyły sobie jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale wynik nie uległ już zmianie, mimo że mecz został przedłużony aż o sześć minut.

Śląsk Wrocław - Lech Poznań 1:2 (1:1)
Cristian Omar Diaz 45 - Sławomir Peszko 24, Artjoms Rudnevs 51

Żółte kartki: Sebastian Mila - Krzysztof Kotorowski, Marcin Kikut, Kamil Drygas.
Sędzia: Adam Lyczmański (Bydgoszcz). Widzów 8 500.

Śląsk Wrocław: Marian Kelemen - Piotr Celeban, Jarosław Fojut, Amir Spahić, Krzysztof Wołczek - Piotr Ćwielong (68. Łukasz Madej), Przemysław Kaźmierczak, Sebastian Mila, Waldemar Sobota (68. Marek Gancarczyk) - Cristian Omar Diaz, Tomasz Szewczuk (82. Łukasz Gikiewicz).

Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski - Marcin Kikut, Grzegorz Wojtkowiak, Manuel Arboleda, Luis Henriquez - Sławomir Peszko (78. Jakub Wilk), Ivan Djurdjević, Dimitrije Injac (84. Kamil Drygas), Semir Stilić, Siergiej Kriwiec - Artjoms Rudnevs (71. Artur Wichniarek).

Po meczu powiedzieli:

Jacek Zieliński (trener Lecha): To zwycięstwo było nam bardzo potrzebne i myślę, że wprowadziło pozytywny nastrój przed wyjazdem do Turynu. To był ciężki mecz, ale sami go sobie takim zafundowaliśmy. W pierwszej połowie graliśmy zbyt nerwowo i za statycznie, a dodatkowo dostaliśmy bramkę do szatni. Duże uznania dla chłopaków, bo w drugiej części gry przytrzymaliśmy piłkę, zdobyliśmy bramkę i dociągnęliśmy zwycięstwo do końca.

Ryszard Tarasiewicz (trener Śląska): Chciałem podziękować zawodnikom za realizowanie założeń taktycznych. Staraliśmy się dyktować warunki, mimo klasy przeciwnika, a obie bramki straciliśmy w momencie, gdy to my prowadziliśmy ofensywną grę. Później musieliśmy gonić wynik i niestety się nie udało, co jest o tyle paradoksalne, że w tym sezonie nie graliśmy jeszcze tak efektownie. Nie jesteśmy nagradzani za naszą dobrą grę zdobywaniem punktów i musimy to nadrobić w następnych meczach.


Polub nas na Facebooku:


Podziel się:
Oceń: Nie podoba mi się Podoba mi się 0


Opinie

Ocena: 0 [0]
~joł [2010-09-11 20:40]

peszko
nie cierpię go

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~asior [2010-09-11 20:53]

Peszko
Uwielbiam go!!!:-))

odpowiedz

pokaż 6 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kk [2010-09-13 20:26]

Sławek Peszko
100% talentu i charakteru!!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~dubel [2010-09-11 21:16]

peszko to jeden z najsłabszych pomocników w ekstraklasie!
przy bramce zawinił bramkarz, taki strzał nie miał prawa wpaść do bramk! Jak można puścić strzał z wolnego mając czas na przygotowanie sie, strzał z 30m idealnie w środek bramki? Pozatym peszko mnóstwo strat ale to nie dziwi a dużo lepszy Kiełb siedzi na ławce! Ale co sie dziwić jak nie ma tam w tym kurniku porządnego trenera tylko pan od wf-u który nie potrafi sie zachować co dziś pokazał.

odpowiedz

pokaż 20 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~dubel [2010-09-11 22:18]

ależ ten peszko słaby,jakby miał trochę godności
to wstydziłby sie z taka gra zakładać koszulkę z orłem na piersi!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~lion [2010-09-12 02:55]

wszyscy, którzy się nabijacie z autora wątku nie macie pojecia o piłce. jakkolwiek cieńki by był peszko, nie ma zadnych wątpliwości, że jest jednym z najlepszych piłkarzy w naszej ekstraklasie. dodam, ze nie jestem ani fanem lecha, ani peszki, i faktem jest, że w ostatnich meczach kadry kaszanił (ale też nie grał na "swojej" pozycji).

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Mitko [2010-09-11 21:17]

Zwolnić Tarasiewicza?
Zanim to nastąpi, to Śląsk powinien najpierw kupić piłkarzy bo ci co teraz grają to w większości cieniasy totalne.

odpowiedz

pokaż 4 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
jaceq [2010-09-12 09:30]

I co na to pan Solorz ?
Miała być potęga z Wrocławia a co jest.. 14 miejsce w tabeli ,hehe

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

Ocena: 0 [0]
~Marcin kibic Lecha [2010-09-11 20:37]

Kolejorz się rozkręca
Obrona Majstra jak najbardziej realna.

odpowiedz

pokaż 5 ukrytych odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~kibic [2010-09-12 13:20]

PSUJE MECZ TEN Z MEGAFONEM !
Psuje mecz ten z megafonem ! On krzyczy 10 razy głośniej niż wszyscy kibice śląska ! Powinno się zakazać tego typu rzeczy na stadionie . Cały czas słychać jakieś dudnienie i buczenie !!!

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
mniam121 [2010-09-11 20:47]

dlaczego ?
dlaczego w tym meczu grał arboleda jak ostatnio dostał czerwona kartke ?

odpowiedz

pokaż 3 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Pirania [2010-09-12 10:26]

Kiełb..
Kiełb ma uszkodzone więzadła i jest jeszcze spokojnie 2 tygodnie bez piłki -.-

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Janosik [2010-09-12 09:50]

Dobre Zdjecie Do Katalogu
Co za ujecie, Nice Closeup. Schaumburg, Illinois 2:45 rano. Jutro mam bilety na Bears Vs Lions, I jestem dalej pijany.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Pewnik [2010-09-12 09:43]

No to...
...po Tarasiewiczu! Im szybciej, tym lepiej.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~jacwro [2010-09-11 22:59]

Czy wygrywasz czy nie ja i tak kocham cię...
Czy wygrywasz czy nie,ja i tak kocham cię w sercu moim to Śląsk najwspanialszym klubem jest!

odpowiedz

pokaż 2 ukryte odpowiedzi

Ocena: 0 [0]
~Markus [2010-09-12 09:06]

to raczej wyglądan na Majsterklepkę...
.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~kibol KKS [2010-09-12 09:04]

KKS LECH
3 - 0 dla Lecha.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~Slask4ever [2010-09-12 08:48]

to przez
.spóźnione transfery,sprowadzeni gracze są może lokalna atrakcja ale w kraju gdzie większość drużyn o wiele lepiej się wzmocniła Śląsk wygląda przeciętnie,co tu się oszukiwać mogliśmy tym składem powalczyć,ale w poprzednim sezonie.A pan właściciel zapełni trybuny nowego stadionu chyba drużyną siatki czy jak-jej-tam (ta niedawno kupiona) i własna rodzina,a na płycie wystąpi Maryla Rodowicz.A tak ogólnie to Taras i tak ma taki kredyt zaufania,że wielu może tylko pomarzyć.A on go naciąga od co najmniej roku.Chyba starczy nam meczów reprezentacji przegranych w "pięknym"stylu ,który ogólnie nie istnieje i jest wymysłem trenerów i piłkarzy żeby mieli co klepać po przegranej do kamery.

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~maro5555 [2010-09-12 08:28]

ALE SIĘ NAPINACIE
wygraliście psim swędem ze słabiutkim śląskiem który pewnie spadnie w tym sezonie z ligi

odpowiedz

Ocena: 0 [0]
~ołbinfan [2010-09-12 07:02]

śląsk lepszy
jesteście pionki,jesteście amicą wronki

odpowiedz