Arka Gdynia zremisowała z Widzewem Łódź 1:1 w sobotnim meczu 5. kolejki Ekstraklasy. Spotkanie było niezwykle zacięte, co poskutkowało dziesięcioma żółtymi kartkami.
Czytaj o pozostałych spotkaniach 5. kolejki
Ekstraklasa.wp.pl na Facebooku. Dołącz do nas!
W 10. minucie po indywidualnym błędzie Ukaha piłkę na połowie Widzewa przejął Ivanovski. Napastnik Arki przeprowadził groźną indywidualną akcję zakończoną strzałem z ostrego kąta, który świetnie obronił Mielcarz.
Widzew odpowiedział pięć minut później i od razu skutecznie. Po strzale Oziębały Witkowski sparował piłkę fatalnie, wprost pod nogi Sernasa, który z bliskiej odległości nie miał problemu z umieszczeniem jej w bramce.
W 24. minucie mogło być 2:0. W polu karnym piłkę dostał Sernas i oddał mocny strzał z narożnika pola bramkowego, po którym piłka o centymetry minęła dalszy słupek bramki Arki. Chwilę później Oziębała znalazł się sam przed Witkowskim i przerzucił nad nim piłkę, ale ta nie trafiła w światło bramki.
Niewykorzystane sytuacje zemściły się 31. minucie. Maciej Szmatiuk wyskoczył najwyżej do dośrodkowanej w pole karne piłki i strzałem głową doprowadził do wyrównania.
W 37. minucie to Arka mogła wyjść na prowadzenie. W zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła pod nogi Nolla, który z czterech metrów nie trafił w światło bramki!
Druga połowa zaczęła się od groźnego ataku Arki. Po błędzie Ukaha w sytuacji sam na sam z Mielcarzem znalazł się Ivanovski, ale nie znalazł sposobu na bramkarza gości.
W 61. minucie Bożok podał do Glaviny który wszedł w pole karne, jednak nie zdołał pokonać Mielcarza, który popisał się dobrą interwencją.
Na kwadrans przed końcem meczu niecelny strzał głową oddał
Przemysław Oziębała. Piłka przeszła ponad poprzeczką bramki Arki.
Chwilę później okazję do zdobycia gola miała Arka, jednak Denis Glavina uderzył z woleja ponad bramką Widzewa. Z kolei w doliczonym czasie gry Wilczyński trafił z ostrego kąta w Mielcarza.
Po meczu powiedzieli:
Andrzej Kretek (trener Widzewa Łódź): To był typowy mecz walki, który za bardzo mi się nie podobał. Z przebiegu gry każdy rezultat był możliwy, niemniej ja z podziału punktów nie jestem zadowolony, bo przyjechaliśmy do Gdyni po zwycięstwo. Stworzyliśmy kilka dogodnych sytuacji i najbardziej żal mi zmarnowanej okazji Przemka Oziębały, który próbował lobować bramkarza Arki. Właśnie po niej sami straciliśmy bramkę z rzutu wolnego. Wtedy role na boisku się odwróciły. Jestem szczególnie niezadowolony z postawy naszych środkowych pomocników, przez których przegraliśmy walkę w tej strefie boiska. A zgodnie z założeniami mieli oni zupełnie inaczej grać.
Dariusz Pasieka (trener Arki Gdynia): Ja też nie jestem zadowolony z wyniku. Chcieliśmy to spotkanie wygrać, a jeden punkt to za mało jak na moje oczekiwania. Tym bardziej, że pierwszego gola strzeliliśmy sobie właściwie sami. Ta bramka była konsekwencją kilku naszych błędów popełnionych w defensywie. Niepewnie grał zwłaszcza Michał Płotka, którego zdjąłem z boiska jeszcze w pierwszej połowie. Zastąpił go debiutant Ante Rozić i wtedy nasza obrona spisywała się znacznie lepiej. Później wypracowaliśmy sobie także wiele dogodnych okazji, których jednak nie potrafiliśmy wykorzystać. Faktycznie, w pewnym momencie walka była za ostra. Uważam jednak, że to Arka zaprezentowała więcej gry w piłkę, a Widzew więcej walki.
Arka Gdynia - Widzew Łódź 1:1 (1:1)
Maciej Szmatiuk 31 - Darvydas Sernas 15
Żółte kartki: Tadas Labukas, Marciano Bruma, Maciej Szmatiuk, Miroslav Bozok - Łukasz Broź, Bruno Pinheiro, Tomasz Lisowski, Mindaugas Panka, Przemysław Oziębała, Dudu.
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa). Widzów 3 000.
Arka Gdynia: Norbert Witkowski - Marciano Bruma, Maciej Szmatiuk, Michał Płotka (33. Ante Rozić), Emil Noll - Wojciech Wilczyński, Marcin Budziński, Miroslav Bozok, Denis Glavina - Tadas Labukas (87. Joseph Desire Mawaye), Mirko Ivanovski (77. Rafał Siemaszko).
Widzew Łódź: Maciej Mielczarz - Łukasz Broź, Wojciech Szymanek, Ugochukwu Ukah, Dudu (46. Paul Grischok) - Adrian Budka, Bruno Pinheiro, Mindaugas Panka (78. Rafał Grzelak), Tomasz Lisowski (72. Piotr Grzelczak) - Przemysław Oziębała, Darvydas Sernas.