Krzysztof Kotorowski najprawdopodobniej wybiegnie w podstawowym składzie Lecha w meczu przeciwko GKS-owi Bełchatów. Poznański bramkarz wygrał rywalizację z Jasminem Buriciem. - Różnice w ich umiejętnościach są naprawdę niewielkie i oni przez całą wiosnę będą bić się o miejsce między słupkami. W Lechu moim zdaniem nie ma golkipera numer jeden - przekonuje Piotr Mowlik, legendarny bramkarz Kolejorza.
Sprowadź gwiazdy ekstraklasy! Załóż drużynę, baw się za darmo i zgarnij kasę! III sezon Fantasy Ligi na start!
Ostatnim rywalem poznaniaków na obozie w Hiszpanii był Guangzhou Evergrande. Spotkanie to było próbą generalną przed pierwszym meczem ligowym Kolejorza. Jose Bakero wystawił więc zbliżoną jedenastkę do tej, która wybiegnie na murawę przeciwko GKS-owi. Między słupkami stanął Kotorowski i można śmiało założyć, że to właśnie on rozpocznie rundę w bramce poznańskiej drużyny.
- Chociaż z Bakero nic nigdy nie wiadomo i może jeszcze coś wykombinować - mówi Piotr Mowlik. Dodaje jednak, że przy tak równych umiejętnościach Kotorowskiego i Burica o tym kto zagra, decydują niuanse. - Krzysiek musiał się lepiej prezentować podczas przygotowań, ale to nie oznacza, że jest pewniakiem na całą wiosnę. Moim zdaniem będą walczyć na każdym treningu o możliwość gry w kolejnym spotkaniu i to mi się podoba. Rywalizacja musi być cały czas - uważa legenda Lecha.
Jesienią przez długi czas bronił "Kotor", ale w końcówce rundy zastąpił go Burić. W Poznaniu takie roszady to nie pierwszyzna. - Kotorowski już się do takich sytuacji przyzwyczaił. Co chwilę musiał udowadniać swoją przydatność do zespołu i nigdy nie palił się psychicznie. Jemu taka rywalizacja na pewno nie zaszkodzi, co już zresztą pokazywał niejednokrotnie - uważa Mowlik. Były bramkarz Lecha zaznacza także, że na postawę bramkarza wpływ ma również forma obrońców. - Najważniejsze, żeby cała defensywa miała do siebie zaufanie. W Lechu na szczęście tak jest niezależnie, kto stoi w bramce - dodaje znakomity bramkarz lat 80.
Dla Mowlika forma Lecha jest wielka zagadką i nie próbuje nawet bawić się w jakieś spekulacje. - Według mnie Kolejorz jest największą niewiadomą tej ligi. Stać tę drużynę na wiele, ale trudno obecnie wyrokować, gdzie zakończy sezon. Pamiętajmy, że na początku wiosny zespół będzie musiał sobie radzić bez Rafała Murawskiego, który jest liderem Lecha. Trudno więc przewidzieć, co się w tej lidze będzie działo - uważa były golkiper Kolejorza.
Wojciech Miller, Wirtualna Polska
Faktycznie, ciężko czasami nadążyć za Jose Bakero. Kotorowski i Burić prezentują dosyć zbliżone umiejętności, więc menedżerowie w Fantasy Lidze mają nie lada orzech do zgryzienia. Gdyby faktycznie to Kotorowski miał bronić, powinien być świetnym zakupem, zważywszy że jest dużo tańszy od swojego bośniackiego konkurenta.