Aplikacja Ekstraklasa Live - relacje z meczów na Androida »
Wiadomości | Terminarz | Tabela | Strzelcy | Terminarze klubów | Kluby | Sędziowie | Z regulaminu | Puchar Ekstraklasy | Młoda ekstraklasa | Europejskie puchary
więcej

 

DrukujAAA PAP | 2012.02.07 16:35

Świerczewski: musimy wydzierać punkty

(fot. PAP)
Utrzymanie w ekstraklasie to jedyny cel piłkarzy ŁKS Łódź. Nowy menedżer klubu Piotr Świerczewski zapowiedział we wtorek, że chcąc zrealizować to zadanie zespół będzie musiał "na siłę" wydzierać punkty przeciwnikom.

Atrakcyjne nagrody, jeszcze ciekawsze rozgrywki. Fantasy Liga wróciła! Załóż własną drużynę, sprowadź gwiazdy ekstraklasy i baw się za darmo

- Nie przewidujemy zakupu, nie wiem jakich piłkarzy, bo nie ma na to pieniędzy. Będziemy grali tymi, którzy mają charakter i chcą powalczyć o to, żeby ekstraklasa nadal była w Łodzi, w ŁKS. My o punkty nie będziemy rozgrywać finezyjnych, pięknych meczów, tylko będziemy te punkty wydzierać przeciwnikom na siłę, jak się da - powiedział Świerczewski na konferencji prasowej.

Oprócz niego w spotkaniu z dziennikarzami uczestniczył też m.in. nowy prezes spółki ŁKS Andrzej Voigt, który ma wyprowadzić klub z zapaści finansowo-organizacyjnej.

- Przez ostatnie 10 lat ludzie z reguły do mnie przychodzili wtedy, gdy nie dawali sobie rady z finansami. Parę dni temu zostałem wynajęty do tego, żeby wspomóc ŁKS wszelkimi swoimi możliwościami. Nie tylko finansowymi. Chciałbym podziękować Mirkowi Bulzackiemu za to, że zadzwonił do mnie i przewrócił mi trochę w głowie w kontekście tego, że może pora zacząć w życiu nowy etap. Etap, który nazywa się ekstraklasa i wielka piłka nożna - powiedział Voigt.

Dodał, że przy odbudowie klubu chciałby wykorzystać osoby od wielu lat związane z ŁKS. W tym gronie są m.in. byli piłkarze: Bulzacki, Jan Tomaszewski, Stanisław Terlecki, bracia Robakiewiczowie i Andrzej Pyrdoł.

- To osoby wielce zasłużone dla ŁKS, z którymi ja kojarzę ten klub. Zintensyfikujemy więc pracę z nimi, żeby na bazie ich nazwisk dzieciaki i kibice przychodzili na stadion. A wkrótce stadion będzie nowy, za co jeszcze wielokrotnie będziemy dziękować prezydent Zdanowskiej. Bo to jest zmiana jakościowa. Nie da się bowiem budować dzisiaj dużego, profesjonalnego klubu bez infrastruktury sportowej - wyjaśnił Voigt.

Obecny na konferencji Bulzacki nie ukrywał zadowolenia z tego, że udało się namówić Voigta do przyjścia do ŁKS. Zdaniem byłego reprezentanta Polski dzięki nowemu prezesowi klub ma szansę odzyskać dawny blask.

- Jako ełkaesiak wiedziałem, że sytuacja klubu jest bardzo trudna. Nie wyobrażałem sobie jednak sytuacji, by 104-letni ŁKS nie przystąpił do rozgrywek. Dlatego poczyniłem starania, by pozyskać kogoś do pomocy. Znałem Andrzeja jako dobrego organizatora i biznesmena, który umie zarządzać wielkimi firmami. Znałem go także jako menedżera i zawodnika Orłów Górskiego. Wydawało mi się, że poprowadzi on ŁKS do wyjścia z trudnej sytuacji. Mam nadzieję, że uda się to zrobić - powiedział Bulzacki.

Jakub Urbanowicz, dotychczasowy prezes a obecnie wiceprezes ŁKS, podkreślił, że przychodząc do łódzkiego klubu Voigt i Świerczewski pokazali, że są ludźmi o dużej odwadze, którzy nie boją się ryzyka i trudnych wyzwań. Największym jest w tej chwili utrzymanie drużyny w ekstraklasie. W ŁKS wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że będzie to zadanie bardzo trudne, jednak możliwe do zrealizowania.

- Łączy nas jeden cel, utrzymanie w ekstraklasie. Dla mnie to wyzwanie i promocja. Mam szansę i okazję budować nowy klub. Chciałbym uczestniczyć we wszystkim: budowaniu drużyny, nadzorowaniu treningów. Bardzo lubię sport, więc chciałbym też w tych treningach uczestniczyć. Jeżeli chodzi o skład, to na razie będziemy łatać dziury i próbować dokończyć ligę w miarę przyzwoity sposób. Tak, żeby ta drużyna nie była kompromitacją ligi a wręcz przeciwnie, żeby wyszarpała parę punktów i spokojnie się w niej utrzymała. Wszystkim nam na tym zależy. Mam nadzieję, że kibice też nam pomogą. A ci, którzy nie będą chcieli nam pomóc niech sobie idą na Widzew - powiedział Świerczewski.

Umiarkowanym optymistą jest również Voigt, który podkreśla, że oceniając szanse ŁKS na utrzymanie w ekstraklasie nie należy zbyt dużej wagi przywiązywać do nazwisk graczy występujących w tym i innych klubach.

- Nazwiska nie grają i nigdy nie grały. Gdyby tak było, to na piłkę nożną nikt by nie przychodził, bo wyniki byłyby z góry znane. Panowie, którzy do tej pory zarządzali klubem zrobili ogromną pracę. Mimo iż budżet ŁKS jest najmniejszy w ekstraklasie, to klub nie jest w strefie spadkowej, co mało kto zauważył - powiedział Voigt.


Polub nas na Facebooku:


Podziel się:
Oceń: Nie podoba mi się Podoba mi się +4


Opinie

Ocena: -1 [1]
~hahahah [2012-02-08 23:45]

Tak wmawiajcie sobie że sie utrzymacie hahahahaha

odpowiedz

Ocena: -1 [1]
~Myk [2012-02-08 17:13]

Tak, tak na siłę Świru będziecie wydzierać a przeciwnicy będą biernie na to patrzeć, bałaganie...!

odpowiedz

Ocena: +2 [2]
~Wasyl [2012-02-08 11:07]

Będzie dobrze my wierzymy

odpowiedz

Ocena: -4 [6]
~Radek Majdan [2012-02-07 18:30]

Piotrek w weekend jade do Mielna. Chcesz to weź chlopaków i tam poćwiczymy. Wieczorem znów pokazesz jak powalileś Zizou

odpowiedz

Ocena: -9 [11]
~MAD [2012-02-07 17:30]

Dobra ,dobra , budować nowy zespół ,heheh Świerczewski pojawił się tylko bo łks jest jeszcze stać na wódkę i browary. Teraz to tam będzie impreza, nic tylko zapisać sie do akademii łks-u ,heheheh

odpowiedz