Po bardzo dobrym meczu Korona Kielce pokonała na wyjeździe Polonię Warszawa 3:1. Dwa gole dla gości zdobył Andrzej Niedzielan. Jedno trafienie dołożył Edi Andradina. Gola dla Polonii zdobył Brazylijczyk Bruno po szkolnym błędzie bramkarza gości.
Czytaj o pozostałych spotkaniach 5. kolejki
Ekstraklasa.wp.pl na Facebooku. Dołącz do nas!
Mecz Polonii Warszawa z Koroną Kielce był spotkaniem nie tylko o punkty. W ostatnich dwóch tygodniach na głowę trenera "Czarnych Koszul" Jose Marii Bakero spadła lawina krytyki ze strony właściciela klubu, Józefa Wojciechowskiego. Sygnały z klubu były dość jednoznaczne - w przypadku straty punktów w niedzielnym meczu Hiszpan miał się pożegnać z posadą.
Polonia wyszła na prowadzenie w 7. minucie po szkolnym błędzie bramkarza Korony, Małkowskiego. Z rzutu wolnego z prawej strony pola karnego piłkę w pole karne dośrodkował Brazylijczyk Bruno. Futbolówka leciała wprost w ręce golkipera, który nie atakowany przez nikogo nie zdołał jej schwycić i w sobie tylko wiadomy sposób przepuścił ją do bramki.
W 20. minucie mogło być 2:0. Gancarczyk minął czterech piłkarzy Korony i wyłożył piłkę Bruno. Ten oddał mocny strzał z trzynastu metrów, ale tym razem bramkarz Korony stanął na wysokości zadania i odbił piłkę na rzut rożny.
W 25. minucie groźnie zaatakowała Korona a Stano niewiele pomylił się strzelając głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Dziesięć minut później po drugiej stronie boiska kolejny błąd popełnił Małkowski, który źle obliczył lot dośrodkowanej z rzutu wolnego piłki i minął się z nią. Ta trafiła do Pietrasiaka, który z ostrego kąta uderzył tylko w boczną siatkę.
Pięć minut przed końcem pierwszej połowy przed szansą na wyrównanie stanął Niedzielan. Napastnik Korony, który zimą był blisko przejścia do Polonii Warszawa, wygrał walkę w powietrzu z obrońcami stołecznego zespołu i uderzył głową tuż nad poprzeczką.
W 41. minucie goście doprowadzili do remisu. Po fatalnym błędzie Mynarza piłka trafiła do Ediego Andradiny. Ten mocno uderzył zza pola karnego, a odbita od nóg jednego z obrońców piłka przelobowała Przyrowskiego.
Drugą połowę lepiej rozpoczęła Korona, ofensywnie ustawiona przez trenera Sasala. W 51. minucie blisko bramki Polonii główkował Jovanović. Dziesięć minut później goście wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Sobolewskiego w pole karne Stano zgrał piłkę głową na trzeci metr a Niedzielan nie miał problemu z wpakowaniem jej do siatki.
Polonia próbowała odpowiedzieć. Kapitalny strzał zza pola karnego oddał Sobiech, ale Małkowski końcami palców przeniósł piłkę ponad poprzeczką. W 81. minucie z rzutu wolnego mocno, ale niecelnie uderzył Brzyski. Natomiast w ostatniej minucie meczu kropkę nad "i" postała Korona - fenomenalną indywidualną akcję zakończoną strzałem przeprowadził Pavol Stano. Piłka odbiła się od słupka i trafiła do Ediego, ten wstrzelił ją w pole karne a do bramki skierował ją Niedzielan.
Po bardzo dobrym meczu Korona Kielce pokonała na wyjeździe Polonię Warszawa 3:1. Teraz wszyscy czekają w napięciu na decyzję właściciela Polonii Józefa Wojciechowskiego w sprawie trenera Jose Marii Bakero. Czy był to jego ostatni mecz w roli szkoleniowca "Czarnych Koszul"?
Powiedzieli po meczu:
Marcin Sasal (trener Korony): Zagraliśmy dobre spotkanie. Wiedzieliśmy, że Polonia ma sporo atutów w ofensywie, dlatego chcieliśmy to zniwelować. Stracona bramka trochę nas zaniepokoiła, ale już po 20 minutach zaczęliśmy realizować swoje założenia taktyczne.
Andrzej Niedzielan regularnie strzela gole, ale na zwycięstwo zapracowała cała drużyna. Na razie nie sugerujemy się tym, że znajdujemy się w czołówce tabeli. Dopiero zimą określimy, o co konkretnie możemy się postarać w tym sezonie. Na pewno chcemy być w górnej części tabeli.
Jose Bakero (trener Polonii): Na początku spotkania mieliśmy szczęście, bo strzeliliśmy w dziwny sposób gola. Przez 20 minut graliśmy dobrze, ale później rywale ruszyli do ataku i przy drugiej próbie strzelili bramkę. Niestety, piłkarze Korony zamykali nam boczne sektory boiska. Nie graliśmy tego, co sobie założyliśmy. W ostatnim kwadransie próbowaliśmy odrobić straty, ale się nie udało.
Co dalej z moją pracą? Wciąż jestem o to pytany przez dziennikarzy, ale decyzja nie należy do mnie. Mogę powiedzieć tylko, że jeszcze nie miałem okazji rozmawiać z prezesem Józefem Wojciechowskim.
Polonia Warszawa - Korona Kielce 1:3 (1:1)
Bruno 7 - Edi Andradina 41, Andrzej Niedzielan 61, 90
Żółte kartki: Patryk Rachwał, Radek Mynar - Jacek Markiewicz.
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 5 500.
Polonia Warszawa: Sebastian Przyrowski - Radek Mynar, Łukasz Skrzyński, Dariusz Pietrasiak, Tomasz Brzyski - Janusz Gancarczyk (56. Daniel Gołębiewski), Patryk Rachwał (46. Łukasz Piątek), Łukasz Trałka (77. Andreu Guerao Mayoral), Bruno Coutinho, Euzebiusz Smolarek - Artur Sobiech.
Korona Kielce: Zbigniew Małkowski - Jacek Markiewicz (46. Maciej Korzym), Pavol Stano, Hernani, Nikola Mijailović - Kamil Kuzera, Aleksandar Vuković, Vlastimir Jovanović (71. Tomasz Nowak), Paweł Sobolewski (62. Łukasz Maliszewski) - Andrzej Niedzielan, Andradina.