W meczu kończącym tegoroczne zmagania w Ekstraklasie Lech Poznań pokonał Zagłębie Lubin 3:2 i jesień zakończył na 5. miejscu w tabeli. Liderem jest Śląsk, który o cztery punkty wyprzedza Legię i o sześć Polonię.
LECH POZNAŃ | ZAGŁĘBIE LUBIN |
Takich emocji w tym spotkaniu chyba nikt się nie spodziewał. Zagłębie nie ustępowało pola Lechowi, ale okazało się o jednego gola gorsze, bo w ostatnich sekundach spotkania stuprocentową okazję zmarnował Sernas. Warto zaznaczyć, że wszystkie bramki dla "Kolejorza" zdobył Artiom Rudniew, który po 17. kolejkach ma na koncie osiemnaście goli. Dawno nie mieliśmy w Ekstraklasie tak skutecznego snajpera. Lech kończy jesień na 5. miejscu. Zagłębie jest ostatnie w tabeli.
LECHIA GDAŃSK | JAGIELLONIA BIAŁYSTOK |
To był zły mecz, a już w wykonaniu Lechii - tragiczny. Biało-zieloni nastawiali się na trzy punkty, wyszli na boisko ofensywnie usposobieni, tyle, że nic im nie wychodziło. Jaga też się jakoś specjalnie nie "spinała", bo przeciwnik był bardzo słaby. Wydarzeniem wieczoru był gol Grzegorza Rasiaka. Dzięki temu trafieniu Jaga po raz pierwszy w tym sezonie wygrała na wyjeździe.
ŁKS | ŚLĄSK WROCŁAW |
Tak się zdobywa mistrzostwo? Śląsk Wrocław przez długi czas przegrywał z Łódzkim Klubem Sportowym, był od niego gorszy. Tyle, że w końcówce zdobył dwa gole i powiększył przewagę nad resztą stawki. Świetne zmiany zrobił Orest Lenczyk. Przemysław Kaźmierczak i Marek Wasiluk grali niecałe pół godziny. "Kaz" strzelił gola, a drugi zmiennik oprócz bramki dorzucił asystę.
LEGIA WARSZAWA | CRACOVIA |
Legia atakowała, przez ostatnie pół godziny grała z przewagą jednego zawodnika, ale nie potrafiła strzelić gola dzielnym "Pasom". Mało tego, to goście mieli lepsze okazje na gola. Dariusz Pasieka bardzo umiejętnie dobrał skład, który skutecznie zneutralizował najgroźniejsze punkty Legii. Warszawski zespół spędzi zimę na drugim miejscu w tabeli.
WIDZEW ŁÓDŹ | GÓRNIK ZABRZE |
Beznadziejny mecz w Łodzi. Gospodarze dosyć szybko zdobyli dwa gole, a potem za wszelką cenę tej zdobyczy bronili. Wygrali w sumie zasłużenie, bo zabrzanie zagrali naprawdę źle. Prejuce Nakoulma był podwójnie zmotywowany, ale nic nie mógł tego dnia zrobić. Druga połowa tych zawodów do zapomnienia.
RUCH CHORZÓW | KORONA KIELCE |
"Niebiescy" w ostatnim meczu w tym sezonie urządzili sobie przy Cichej wielkie strzelanie. Formą imponował zwłaszcza Marek Zieńczuk, który w 13. minut skompletował klasycznego hattricka. Jedną bramkę dla Ruchu zdobył również Paweł Abbott. Honorowe trafienie dla Korony zaliczył po wykorzystaniu rzutu karnego Vuković. Goście kończyli mecz w osłabieniu po czerwonej kartce dla Lisowskiego. Dzięki zwycięstwu 4:1 piłkarze Ruchu przezimują przerwę w rozgrywkach na 4. miejscu w tabeli.
WISŁA KRAKÓW | POLONIA WARSZAWA |
W meczu zapowiadanym na hit ostatniej w tym roku kolejki T-Mobile Ekstraklasy Wisła Kraków uległa na własnym stadionie warszawskiej Polonii 0:1. Gospodarze prawie całą drugą połowę grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Juniora Diaza. Grająca w przewadze Polonia wykorzystała okazję i przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Bramkę na wagę trzech punktów dla Czarnych Koszul strzelił w 82. minucie Pavel Szultes. Polonia również kończyła mecz w osłabieniu, gdyż w doliczonym czasie gry drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę ujrzał Maciej Sadlok. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Jacka Zielińskiego przynajmniej do lutego pozostaną na 3. pozycji w tabeli. Czy ta pozycja wystarczy by zatrzymać w stołecznym klubie Józefa Wojciechowskiego?
PODBESKIDZIE BIELSKO-BIAŁA | PGE GKS BEŁCHATÓW |
Podbeskidzie Bielsko Biała udanie zrewanżowało się GKS-owi Bełchatów za porażkę 0:6 z rundy jesiennej. Podopieczni Roberta Kasperczyka pokonali "Brunatnych" na własnym stadionie 1:0 (0:0). Zwycięską bramkę zdobył dla "Górali" Sebastian Ziajka i "Górale" mogli cieszyć się z wywalczenia ważnych w kontekście utrzymania trzech punktów.