AAA
wp.pl | 2012.01.23 08:56
Problem nie leży tylko w osobie Bakero a jest bardziej złożony. Żeby to zauważyć musimy się cofnąć do 15 maja 2010... Robert i Sławek - zagrajmy razem o LM. Każdy trzeźwo myślący wiedział, że jeżeli wszystko pójdzie dobrymi torami to ta dwójka pogra w Poznaniu max pół roku. Niestety takie są realia. Jednak za Lewandowskiego zainkasowano odpowiednią sumę a Lech według zapewnień nie był klubem który musiał się utrzymywać z transferów. Ba! Zapewniano, że pieniądze z transferów "pójdą" na transfery! Czyli każdy któremu przedstawiano taki stan rzeczy był szalenie zaskoczony gdy okazało się, że jedynym transferem przed ważnymi meczami o LM był Wichniarek ściągnięty z wolnego, któremu na bank nie płacono milionów euro za podpisanie kontraktu :). Kolejny hit to Tshibamba i totalny fuks z Rudnevem, gdzie mało brakowało a transfer przez pazerność nie doszedłby do skutku. Lech odpada w el. LM ze słabą Spartą i ku zaskoczeniu większości eliminuje mocniejszych kadrowo i finansowo Ukraińców z Dnipro. Lech trafia do grupy i wychodzi z niej a wielkie nazwy rywali również dają swoje odzwierciedlenie w przychodach. W międzyczasie przychodzi Bask i mimo wystarczających a czasami sensacyjnych wyników w pucharach, liga wygląda bardzo słabo. Lech przegrywa również finał PP a zmiana stylu gry przy prowadzeniu 1-0 i dużej przewadze "w polu" to skandal. Kolejny sezon, wart odnotowania jest tylko transfer Toneva natomiast z drugie strony fatalne pożegnanie z Bosackim, Gancarczykiem i największy skandal to wypożyczenie najlepszego ofensywnego pomocnika Jacka Kiełba jak również forowanie drewnianego Ślusarskiego i słabego Wilka. Eksperci w połowie 2010 roku przewidywali, że Lech może zdominować polską ligę na długie lata. Prognozy są jednak zawodne bo kto mógł przewidzieć, że w klubie zaczną płakać o pieniądze i obcinać wszystko co się da z drugiej strony wymagając od kibiców by tłumnie przychodzili na mecze. Tu trzeba czegoś takiego jak wzajemność w stosunkach kibice-właściciel. Z jakiej przyczyny kibice maja wydawać taką samą lub większą ilość pieniędzy na klub widząc, że właściciel robi zupełnie odwrotnie? I ostatnie pytanie co się stało z pieniędzmi z transferów i pucharów. Przecież licząc wszystkie transfery Lech nie wydał kwoty za Lewego nawet gdyby w transfery wliczać pieniądze, które za podpisanie kontraktu brał zawodnik. Podobno Lech utrzymuje się sam a wpływy z ewentualnych transferów i zarobki na grze w pucharach nie są brane do budżetu bo tak zapewniano i to normalne bo tego przewidzieć nie można. Wiec ja się pytam gdzie są pieniądze za las, kto jest za ten bajzel odpowiedzialny i czy normalny jest brak reakcji na to, że drużyna gra z małymi wyjątkami kiepsko przez 13m-cy pod wodzą Bakero
Problem nie leży tylko w osobie Bakero a jest bardziej złożony. Żeby to zauważyć musimy się cofnąć do 15 maja 2010... Robert i Sławek - zagrajmy razem o LM. Każdy trzeźwo myślący wiedział, że jeżeli wszystko pójdzie dobrymi torami to ta dwójka pogra w Poznaniu max pół roku. Niestety takie są realia. Jednak za Lewandowskiego zainkasowano odpowiednią sumę a Lech według zapewnień nie był klubem który musiał się utrzymywać z transferów. Ba! Zapewniano, że pieniądze z transferów "pójdą" na transfery! Czyli każdy któremu przedstawiano taki stan rzeczy był szalenie zaskoczony gdy okazało się, że jedynym transferem przed ważnymi meczami o LM był Wichniarek ściągnięty z wolnego, któremu na bank nie płacono milionów euro za podpisanie kontraktu :). Kolejny hit to Tshibamba i totalny fuks z Rudnevem, gdzie mało brakowało a transfer przez pazerność nie doszedłby do skutku. Lech odpada w el. LM ze słabą Spartą i ku zaskoczeniu większości eliminuje mocniejszych kadrowo i finansowo Ukraińców z Dnipro. Lech trafia do grupy i wychodzi z niej a wielkie nazwy rywali również dają swoje odzwierciedlenie w przychodach. W międzyczasie przychodzi Bask i mimo wystarczających a czasami sensacyjnych wyników w pucharach, liga wygląda bardzo słabo. Lech przegrywa również finał PP a zmiana stylu gry przy prowadzeniu 1-0 i dużej przewadze "w polu" to skandal. Kolejny sezon, wart odnotowania jest tylko transfer Toneva natomiast z drugie strony fatalne pożegnanie z Bosackim, Gancarczykiem i największy skandal to wypożyczenie najlepszego ofensywnego pomocnika Jacka Kiełba jak również forowanie drewnianego Ślusarskiego i słabego Wilka. Eksperci w połowie 2010 roku przewidywali, że Lech może zdominować polską ligę na długie lata. Prognozy są jednak zawodne bo kto mógł przewidzieć, że w klubie zaczną płakać o pieniądze i obcinać wszystko co się da z drugiej strony wymagając od kibiców by tłumnie przychodzili na mecze. Tu trzeba czegoś takiego jak wzajemność w stosunkach kibice-właściciel. Z jakiej przyczyny kibice maja wydawać taką samą lub większą ilość pieniędzy na klub widząc, że właściciel robi zupełnie odwrotnie? I ostatnie pytanie co się stało z pieniędzmi z transferów i pucharów. Przecież licząc wszystkie transfery Lech nie wydał kwoty za Lewego nawet gdyby w transfery wliczać pieniądze, które za podpisanie kontraktu brał zawodnik. Podobno Lech utrzymuje się sam a wpływy z ewentualnych transferów i zarobki na grze w pucharach nie są brane do budżetu bo tak zapewniano i to normalne bo tego przewidzieć nie można. Wiec ja się pytam gdzie są pieniądze za las, kto jest za ten bajzel odpowiedzialny i czy normalny jest brak reakcji na to, że drużyna gra z małymi wyjątkami kiepsko przez 13m-cy pod wodzą Bakero
Jesteście mi obojętni, ale podpisuję się pod listem. Tylko Legia
Chcemy trenera a nie Bakera ten czlowiek zniszczy lecha.Probierz do Lecha jest to bardzo dobry trener i jest polakiem .
Nie moja wina że się nie znam na trenerce sami mnie tutaj chcieliście mieliście bardzo dobrego trenera w osobie pana Jacka Zielińskiego dziękuje dowdzenia
Oj niektórzy to myślą że się znają... Wiara Lecha to byłaby zadowolona gdyby mieli za właściciela pana Wojciechowskiego. Zwalniał by trenera co rundę i wszyscy myśleli by że "walczy".
moze ci sie nie podobac ze WL reprezentuje nas ale maja racje a nawet za delikatnie to napisali? nie czujesz sie oszukany? znika 30 mln z LE znika 30 mln za Puszkina i Lewego a lesny dziad wmawia nam ze nie ma w klubie na odzywki??
100% racji- gdzie jest kasa za Lewego? gdzie 30 mln z LE ? a ten lesny dziad z Wronek mowi ze nie ma w klubie na odzywki...
wkoncu,bo wszyscy sie wzmacniaja tylko Lech na tylach stoi h..a graja a bilety dorgie......
całkowicie zgadzam się z "Wiarą Lecha". Bakero praktycznie działa na szkodę klubu. powinno się go zwolnić i zastąpić kimś kto jest w stanie doprowadzić Lecha na szczyt tabeli i sprawić żeby ten zespół grał efektownie i efektywnie, bo oni naprawdę to potrafią, potrzebują tylko porządnego trenera.
Nie podoba mi sie to, ze "wiara lecha" staje sie przedstawicielem wszystkich kibicow KKS-u, jej wypowiedzi sa utozsamiane ze wszystkimi fanami Kolejorza bez wzgledu na to czy komus sie to podoba, czy nie... i nie ma juz wtedy znaczenia czy ich zdanie na poruszane tematy moga byc zgola inne niz te reprezentowane przez "wiare"!
To nie Wiara Lecha tylko jakiegoś kuchenkorza z Wronek. Nikt nie dał Wam prawa wypowiadać się za wszystkich kibiców Lecha. Skończcie najpierw z kibolami u siebie... . A najlepiej wyprowadźcie się do Wronek lub rozwiążcie.
byly wyniki to i byla frekwencja. nie ujmujac niczego prawdziwym kibicom, zaistnialy fakt doskonale pokazuje zjawisko sezonowcow. był mistrz, byla moda na Lecha to byly rowniez tlumy na stadionie. zreszta nie tylko tam, bo w sumie w kazdym miescie jest podobnie. wiadomo ze kazdy chce ogladac pilke na najwyzszym poziomie , ale nie kazdemu to jest dane. dlatego wlasnie wiara, szacunek i przywiazanie do barw klubowych wciaz trzymaja ludzi na kibicowskim szlaku. pozdro
WL sprzedało sie Amice !!! prawdziwi kibice Lecha załózcie swój nowy klub piłkarski grajcie od B klasy (vide Pogoń) a nie będzie się ciągnął za wami ogon sprzedawczyków barw,honoru i nazwy .