Flaga "Polski Bastion Prawicy" może wisieć na stadionie przy ul. Traugutta – tak mówi orzeczenie Komisji Ligi, która wzięła pod uwagę historyczny i społeczny wydźwięk transparentu – informuje serwis lechia.pl
Przypomnijmy, że Lechia Gdańsk została wezwana do wyjaśnienie genezy powstania flagi "Polski Bastion Prawicy – A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". Flaga według niektórych obserwatorów krajowej federacji nawołuje do nienawiści i z tego też powodu często wnioskowali oni jej usunięcie i ukaranie klubu.
Przedstawiciele Lechii w obszernych wyjaśnieniach przekonywali Komisję Ligii, że flaga stworzona przez kibiców i współfinansowana m. in. przez polityków środowisk prawicowych, z nienawiścią nie ma nic wspólnego. Wyjaśniali oni, że hasło obecne na transparencie pochodzi z czasów walki z systemem komunistycznym w latach 80-tych ubiegłego wieku, w których to walkach czynny udział brali kibice Lechii.
Zaznaczono, że stadion przy Traugutta obok Stoczni Gdańskiej i kościoła św. Brygidy był główną redutą walki o wolną Polskę. Podkreślano także, że choć słowo „wisieć” brzmi złowróżbnie to jednak ani wtedy ani dziś nikt nie ma ochoty nikogo wieszać. Przypomniano, że do zmian ustrojowych doszło bez rozlewu krwi a samo hasło miało jedynie wydźwięk sprzeciwu wobec ówczesnych władz.
W orzeczeniu Komisji Ligi czytamy m. in.: „…należy w tym miejscu przypomnieć, że obecnie obowiązujące przepisy polskiego prawa, zabraniają istnienia partii politycznych i innych organizacji odwołujących się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu (art. 13 Konstytucji RP), a także propagowania ustrojów totalitarnych pod groźbą kary (art. 256 Kodeksu Karnego). Zatem nawet jeżeli istnieją w Polsce komuniści, to nie wolno im propagować tego ustroju".
"Wolno za to wyrażać sprzeciw wobec tego ustroju oraz przypominać jego historię i społeczny ruch sprzeciwu wobec niego w Polsce. Dlatego też ww. treści flagi nie da się zakwalifikować jako dyskryminującej, rażąco nieetycznej czy też nawołującej do waśni i nienawiści. Nie jest to także naruszenie neutralności pod względem politycznym, albowiem nie da się naruszyć neutralności wobec czegoś, co jest zakazane. Potwierdza to tylko i wyłącznie wydźwięk rzeczonego zdania." - głosi dalej orzeczenie
- Cieszymy się, że Komisja Ligi na czele z przewodniczącym Adamem Tomczyńskim podeszła do zagadnienia kompleksowo, nie opierając się na dosłownym wydźwięku hasła na fladze – powiedział kierownik ds. organizacyjnych Klubu "Lechia" Tomasz Motyka, który podczas ligowych spotkań gdańskiej jedenastki współpracuje z wysłannikami związkowej centrali. – To pewnie koniec tematu flagi, która jest tak istotna dla kibiców naszego Klubu.
lechia.pl