Młody piłkarz Śląska Wrocław Mateusz Dusza otrzymał zaproszenie na testy do Manchesteru United. Nie wiadomo jednak, czy na nie pojedzie. Sprawę opisał serwis wks.pl
Urodzony w 1998 roku Mateusz Dusza przebywał zeszłego lata z drużyną WKS-u na turnieju młodzieżowym w Danii. Los tak chciał, że rozgrywkom dzieciaków przyglądał się były znakomity walijski napastnik Ian Rush, który teraz zajmuje się wyszukiwaniem talentów głównie dla angielskich klubów.
Młody obrońca z Wrocławia najwyraźniej wpadł w oko byłemu graczowi takich drużyn jak Juventus Turyn i FC Liverpool. Kilka dni temu dostał bowiem bardzo prestiżowe zaproszenie na sześciotygodniowe testy od samego Manchesteru United. I tu pojawił się problem.
- Problem polega na tym, że nasz klub może wydać licencję i zarejestrować zawodnika dopiero, gdy ukończy on 12 lat, a Mateusz ma dopiero 11. Anglicy natomiast chcą podpisania swoistej umowy lojalnościowej, która umożliwiłaby ewentualną możliwość pierwokupu w przyszłości. I tutaj się zaczął kłopot, bo klub nie może podpisać tych dokumentów, a jedynymi osobami, które mogą to zrobić są rodzice chłopca. To z kolei się naszym włodarzom za bardzo nie podoba, bo wiadomo, że wtedy nie będą mogli na całej akcji nic ugrać. Ta sprawa jednak traktowana jest z olbrzymią dyskrecją i nie wiadomo jak to się dalej potoczy – opowiada serwisowi chcący zachować anonimowość działacz klubu.
- To prawda, że dostałem zaproszenie na obóz z Manchesterem United i bardzo chciałbym na niego pojechać, ale nie wszystko zależy ode mnie. Cieszę się bardzo, że zostałem dostrzeżony przez taki duży klub, chociaż na ucho muszę powiedzieć, że moją ulubioną drużyną jest FC Barcelona. Nie wiem za bardzo, co mam powiedzieć, bo to dla mnie nowa sytuacja. Mój tato natomiast zawsze mi powtarzał, że najważniejszy jest zespół, a on składa się z 11 zawodników i wszyscy są tak samo ważni. Dlatego myślę, że jest to też wyróżnienie dla moich kolegów z drużyny, ale niestety wszyscy nie możemy tam pojechać i to jest wielka szkoda - mówi młody Dusza.
Ponoć w tej sprawie miało się odbyć spotkanie na "szczycie". Jak pisze wks.pl, nikt na razie nie chce się w tej sprawie oficjalnie wypowiadać.